(...) tydzień temu w przerwie między plażingiem a plażingiem wybraliśmy się zdobyć podnóża Olimpu za pomocą buggy; żółte płetwy wrzuciłem za siedzenie złotego kabrioletu i z Muzą u boku pognałem w konwoju przez upalone słońcem greckie miasteczka do zatopionego w cichości monastyru (Osiou Efraim); a potem do wodospadów (Agia Kori) gdzie kąpali się niegdyś boscy … Czytaj dalej A4