jeszcze tydzień temu w sobotę snurkowałem w Morzu Czerwonym na rafie koralowej; "na mikołaja" zwiedziliśmy z Muzą kompleks świątyń w Karnaku, Dolinę Królów i Świątynię Hatszepsut; potem snurkowałem też z żółwiami i krową morską; jednak opustoszały zespół hotelowy, dobre jedzenie (zwłaszcza libańskie) i "darmowe" drinki pozwalały na pełen czilałt; ale było też grane: w jednym … Czytaj dalej 30 = 11110