Dominobranie

Tydzień temu pojechaliśmy na Rancho, gdzie w ubiegłym roku "baby na chopy" graliśmy w takie nieco przerobione Latino Domino, o czym już pisałem. Tym razem gdy Ekipa podzieliła się na dwie grupy - kajakarzy i grzybiarzy, Muza i ja pomaszerowaliśmy do miejscowej karczmy. Zadziwia mnie fakt, że mieszka tam około 200 mieszkańców i nie ma … Czytaj dalej Dominobranie