w zeszły łikend miałem zaszczyt grać z pewną dominową neofitką (wiek lat osiem); i sumie było mi słodko-gorzko; bo gdyby nie wojna na Ukrainie to pewno nigdy byśmy się nie spotkali (i dlatego wolałbym żeby tak było); z Ukrainy dziewczynka przyjechała tu z Babcią i pomieszkują u Ekskluzywnej Ciotki; panie znają się dobrze bo los … Czytaj dalej Miła dominowa neofitka
Trzy, Cztery…
Lubię pograć w Latino Domino ale zgromadzenie wokół siebie jeszcze trzech graczy zaczyna być w czasach zarazy dość problematyczne, choć w kraju na Wisłą nigdy nie było łatwe. Na jesień zawsze jeździliśmy całą ekipą do Gajówki i tam czasami znalazło się trzech chętnych do gry. W 2020 zjazd się nie odbył ale w 2021 pierwszy … Czytaj dalej Trzy, Cztery…
Dominowanie nad Morzem Czerwonym
gdy Dżeneral Spawacz ogłosił stan wojenny nie marzyłem, że w wigilię 40. rocznicy tego wydarzenia wysiądę z samolotu, który wystartował z lotniska nad Morzem Czerwonym; więc teraz jako dowód, że ja tam piniendzy nie licze publikuję poniżej fotkę jakie mnie Muza zrobiła tam podczas ostatniego, wieczornego dominobrania: lektura nadobowiązkowa: Faraon Bolesław Prus
Dominowy kot
W przerwach pomiędzy czilałtem a czilałtem oddaje się bez reszty swoim kuriozalnym, nikomu niepotrzebnym zainteresowaniom. Błazen i paź pogrążony w oceanie natarczywych myśli. Niezależny ale nie ceni tej cechy u innych. Przyjazny mizantrop lecz nie mizogin. Ceni rytuał i stałość, tradycję i nowoczesność. Skąpy minimalista lubi rzeczy praktyczne i proste. Raczej teista agnostyk niż agnostyczny … Czytaj dalej Dominowy kot
Avra Beach Domino
w czasie wrześniowej kolejnej greckiej kanikuły Muza zażądała aby grać w grę, w której liczy się tylko i wyłącznie ślepy los więc graliśmy w Ślepe Domino ale używając tylko 21 kamieni po usunięciu z talonu wszystkich dubletów (podobnie jak w przy Virtual Stone); i wtedy można w to grać na małym, plażowym stoliku gdzieś nad … Czytaj dalej Avra Beach Domino
Galerya dominuje
Ponura Olimpiada to dowód na to, że sport bez kibiców na żywo jest dziwny. Ale z drugie strony zajścia towarzyszące futbolowi? Do tegorocznego finału euro-miś-czostw harataczy w gałę funkcjonował mit o niezawodnym angielskim sposobie na hooligans. Kiedy w czasach Margaret Thatcher bezpardonowo i błyskawicznie zaczęto karać kibolskie wybryki, ludzie zaczęli się z tym liczyć. A … Czytaj dalej Galerya dominuje
Ponure Igrzyska
Gdyby Igrzyska Olimpijskie były imprezą dochodową to piłka nożna nie byłaby tam sportem drugiej świeżości. Bo dla kopaczy liczy się tylko szmal. Dlatego olimpijskie haratanie w gałę nie odpowiada swoim prestiżem Mundialom czy też Lidze Mistrzów i traktowany jest z przymrużeniem oka, więc poszczególne kraje wcale nie są reprezentowane przez najlepszych zawodników. Nie dziwił mnie … Czytaj dalej Ponure Igrzyska
Zdominowani wyspą szczęśliwą
i znowu lot na wyspę szczęśliwą, i pokój numer 7, cykady, śniadania miszczów, pomidory "w oleju", wino z plastiku, ultra zimny browar pod plażowym parasolem, snurkowanie przy hipisowskiej miniplaży, a w telewizorni: haratanie w gałę... tylko Muza i ja zagubieni w tym wszystkim: zamiast zadominować na wyspie daliśmy się zdominować wyspie szczęśliwej; tydzień w pokoju … Czytaj dalej Zdominowani wyspą szczęśliwą
Futbolowe dominowanie
Euro-miś-czostwa bez gospodarza to żywy dowód że kapitał nie ma narodowości. Bo haratanie w gałę to czysty biznes i coraz trudniej znaleźć w niej prawdziwe, nieskażone komerchą święto. Kibiców należy doić z kasy, ale nie za tylko za bilety, lecz należy im wskazywać przy okazji miś-czostw co mają "kupywać". Po chińsku także. I po co … Czytaj dalej Futbolowe dominowanie
Pewna knajpka
trzeba być szalonym żeby w czasie permanentnego turystycznego lockdowna wydać przewodnik turystyczny; jednak czytanie go w tym czasie to prawdziwe travelove porno; chociaż „osobisty przewodnik po Pradze“, który popełnił Mariusz Szczygieł nie jest typowym przewodnikiem bo autor dzieli się z nami miejscami intymnym, takimi z podróżniczej alkowy; ... więc i ja coś wyjawię - znam … Czytaj dalej Pewna knajpka